CO ZOBACZYSZ
Zabytki nad brzegami Budapesztu, rozszyfrowane
Powolny przelot obok Parlamentu, Zamku Królewskiego, Wzgórza Gellerta, Mostu Łańcuchowego i Wyspy Małgorzaty, z wyjaśnieniem, czym jest każdy zabytek i dlaczego ciągnie się wzdłuż wody.
Check dates and availability ↗Węgierski Parlament, na brzegu Pesztu
Nie sposób go przeoczyć – i taki jest zamysł. Budynek parlamentu węgierskiego, zaprojektowany przez Imre Steindla i otwarty w 1902 roku, ciągnie się długim, neogotyckim pasmem wzdłuż nabrzeża Pesztu, a jego iglice i kopuła wznoszą się 96 metrów nad wodą. Steindl rozplanował całą fasadę od strony rzeki tak, by podziwiać ją dokładnie z miejsca, w którym właśnie siedzisz – z Dunaju, patrząc na drugi brzeg. Dlatego żaden widok z poziomu ulicy nigdy nie dorówna temu z pokładu łodzi. To wciąż największy budynek na Węgrzech. Po zmroku, podświetlony reflektorami, przybiera ciepły, miodowy kolor i odbija się w wodzie, podwajając swój obraz – i to właśnie ten widok większość turystów zabiera ze sobą z Budapesztu. Gdy tylko pojawia się na horyzoncie, cały pokład sięga po aparaty w jednej chwili.
Zamek Królewski na Wawelu i Wzgórze Zamkowe, z widokiem na okolicę
Tuż naprzeciwko Parlamentu, na pagórkowatej stronie Budy, długi grzbiet Wzgórza Zamkowego dźwiga królewski pałac znany jako Zamek Królewski w Budzie. Twierdza i pałac stoją tu od wieków, wielokrotnie odbudowywane po oblężeniach, pożarach i zniszczeniach II wojny światowej, a dziś rozległy kompleks mieści muzea i galerie ponad rzeką. Z wody widać go jako rozświetloną koronę wzdłuż linii wzgórza, a nie pojedynczy budynek – z Basztą Rybacką i wieżą Kościoła Macieja łapiącymi światło dalej wzdłuż wzgórza. Ponieważ Buda wznosi się, a Peszt leży płasko, rejs daje rzadką umiejętność zobaczenia obu brzegów rozjarzonych ku sobie nawzajem przez Dunaj w tej samej chwili – czego nie zapewni żaden spacer po którejkolwiek z nabrzeżnych stron.
Wzgórze Gellerta, Cytadela oraz Pomnik Wolności
Na południe od zamku brzeg budański wznosi się w Gellérta, zalesiony wapienny urwisko wznoszące się około 140 metrów nad rzeką. Nazwa pochodzi od świętego Gerarda, biskupa z XI wieku, a jego szczyt zdobią dwie rzeczy, które dostrzeżesz z pokładu: Cytadela – przysadzista twierdza wzniesiona przez Habsburgów w latach 50. XIX wieku, by panować nad miastem po nieudanym powstaniu 1848 roku, oraz smukły Pomnik Wolności – postać unosząca w górę gałązkę palmową, odsłonięta w 1947 roku. Podświetlony nocą pomnik jawi się jako jasny, pionowy akcent na tle panoramy – najwyższy oświetlony punkt na tym odcinku rzeki. U podnóża wzgórza można też dostrzec słynne łaźnie termalne, które zapewniły Budapesztowi reputację miasta uzdrowiskowego.
Most Chainbridge i przeprawy między
Mosty spinają oba brzegi, a tym, na który wszyscy czekają, jest Most Łańcuchowy Széchenyiego. Otwarty w 1849 roku, był pierwszym stałym mostem na Dunaju w Budapeszcie, który wreszcie połączył Budę i Peszt; zaprojektował go angielski inżynier William Tierney Clark, a nad budową czuwał lokalnie szkocki inżynier Adam Clark. Dwie wielkie kamienne bramy dźwigają łańcuchy rozpięte nad 375 metrami wody, a kamienne lwy strzegą obu krańców. Oświetlony lampami i odbijający się w rzece nocą, jest najczęściej fotografowanym przeprawą w mieście, a podczas większości rejsów przepływa się tuż pod nim. W górę i w dół rzeki mijamy też zielony Most Wolności, biały Most Elżbiety i skośny Most Małgorzaty – każdy z własną historią.
Wyspa Małgorzaty, zielone serce miasta położone na środku rzeki
Nie każdy zabytek to kamień i reflektory. Mniej więcej w miejscu, gdzie przecina ją Most Małgorzaty, Dunaj rozdziela się wokół Wyspy Małgorzaty – długiego, w dużej mierze wolnego od samochodów parku na środku rzeki. Swoją nazwę wyspa zawdzięcza średniowiecznej księżniczce Małgorzacie, która mieszkała w tutejszym klasztorze dominikanek, a jego ruiny do dziś kryją się wśród drzew. Dziś to ulubiona zielona oaza miasta – z trawnikami, bieżnią, starą wieżą ciśnień i muzyczną fontanną w pobliżu południowego krańca. Rejsy, które zawracają przy wyspie, oferują spokojniejszy, bardziej zielony kontrapunkt dla okazałych bulwarów – przypomnienie, że Dunaj w Budapeszcie to nie tylko pomniki. Jeśli płyniesz za dnia, to właśnie ten odcinek pokazuje rzekę w jej najbardziej beztroskim wydaniu.